Rzecz o kurczeniu się

8 września 2010 | Kategorie: chiny

Zastanawialiście się dlaczego ubrania wam się kurczą? A raczej skąd to się bierze? 


Krótka odpowiedź to: bo w Chinach nie ma tego problemu…

Do dzisiaj pamiętam żelazną zasadę kupowania taniej chińszczyzny (w szczególności t-shirtów) w Polsce, kiedy to w latach 90-tych zalewała ona sklepy i bazary: ma być o rozmiar lub dwa za duże, bo przy praniu i tak się skurczy. W ten oto sposób bardzo szybko przypięto jej metkę – badziewie. Po części słusznie, ale nie do końca. Rzecz w tym, że ten sam t-shirt w Chinach nosi się całkiem przyzwoicie. I się nie kurczy!

Wytłumaczenie jest proste, acz nieoczywiste: w Chinach pralki nie podgrzewają wody! Przekonałem się o tym tuż po przyjeździe do Szanghaju i w każdym kolejnym mieszkaniu było identycznie – robi się pranie na zimno w czymś co przypomina nieco bardziej podpicowaną Franię. Ewentualnie pierze się ręcznie, z reguły też w zimnej wodzie. Nie znaczy to jednak, że nie ma tu pralek z grzałką. Są one po prostu wciąż towarem ekskluzywnym i takie też ubrania zazwyczaj noszą ludzie, którzy je kupują. Innymi słowy ich problem nie dotyczy a koło się zamyka :)


Powiązane wpisy:

  1. Szanghajskie rowery
  2. Bloga czas zacząć

Komentarze

  1. rowniez to odkrylam, wiem dlaczego tez wiekszosc z nich niemilo pachnie, bo nie dopieraja z potu swich ubran…dlaczego sie nie golisz pod pachami, pytam chinki…bo to boli, no tak jak goli sie na sucho to musi bolec… Pozdrawiam :)

  2. jeszcze trochę i się okaże, że tylko my Polacy mamy takie zaawansowane pralki :)

  3. US też tylko posiadają takie “franie”;) ogólnie byłem w szoku! jak to zobaczyłem;) frania jak by w wersji XXL ładujesz zasypujesz i pierzesz he he
    Blog i folio max!
    Pozdr Onland

  4. W Polsce nawet białe farbuje ;)

  5. i jeszcze jedno, metka ze zdjecia jest genialna :)

  6. no wlasnie, to samo mozna powiedziec o segregowaniu na kolory ciemne i jasne, na Tajwanie nie mam problemu, wrzucam wszystko razem do zimnej wody i jest ok, w Polsce jakbym nie rozdzielala i tak zawsze mam pofarbowane ciuchy ;)

Dodaj komentarz