Zawód: Nauczyciel

21 września 2010 | Kategorie: chiny

Wszystko o nauczaniu angielskiego w Chinach [praktyczny poradnik]


Jednym z najpopularniejszych zawodów jakie wykonują obcokrajowcy w Chinach jest nauczanie języka angielskiego. Poniższy poradnik jest wypadkową bycia nękanym mailami z pytaniami dotyczącymi tej jakże szlachetnej profesji i chęci podzielenia się informacjami z pierwszej ręki (uczyłem angielskiego na pełnym etacie przez 2 lata). No to jedziemy.

SŁOWEM WSTĘPU

Na początek dobra wiadomość dla wszystkich zainteresowanych  – Chiny są jednym z niewielu krajów na świecie, gdzie popyt na nauczycieli angielskiego przewyższa podaż. Boom na naukę angielskiego rozpoczął się na przełomie lat 80-tych/90-tych i trwa do dzisiaj. Jeśli masz odpowiednie kwalifikacje i jesteś znużony obecną pracą lub stylem życia, być może jest to coś dla ciebie. Bądź jednak przygotowany na zupełnie inne środowisko pracy i dużą dozę niespodzianek przyjemnych i nieprzyjemnych poza pracą, niektórzy nazywają to “szokiem kulturowym”. Aby nie utonąć na głębokiej wodzie, przed podjęciem ostatecznej decyzji radzę przede wszystkim poszerzyć swoją wiedzę o Państwie Środka. Jest sporo literatury, informacji w internecie i blogów, które są istną kopalnią wiedzy.

KWALIFIKACJE

Czyli przechodzimy do konkretów. Pierwszym najważniejszym wymogiem to oczywiście bycie laowajem (czyt. cudzoziemcem), najlepiej o jasnej karnacji w wieku 24-60 lat. Azjaci i ciemnoskórzy są niestety na straconej pozycji i dużo trudniej im o dobrą pracę w szkole, lecz tu w powody takiego stanu rzeczy wnikał nie będę.

Drugi z wymogów to dyplom ukończenia studiów. Studia magisterskie, licencjackie, dzienne, zaoczne – wszystko się nadaje o ile jest to wykształcenie wyższe. Absolwenci filologii angielskiej czy kolegium nauczycielskiego są jednak w najlepszej sytuacji bo mają już potwierdzone kwalifikacje językowe. W przeciwnym wypadku wypada odbyć dodatkowy kurs nauczania.

Trzeci z wymogów to doświadczenie. Od kilku lat wymaga się dwuletniego doświadczenia w swoim zawodzie, ale jest to zasada dość luźno określona i nie zawsze przestrzegana. Teoretycznie wystarczy udzielać lekcji prywatnych lub uczyć choć kilka godzin w tygodniu w Polsce lub innym kraju by spełnić ten warunek. Najważniejsze by móc to udokumentować.

Ostatnia kwestia to bycie tzw. native speakerem. Obywatelstwo polskie niespecjalnie nam pomaga w znalezieniu pracy, ale większość szkół akceptuje “nie-nejtiwów”. Paszport z USA, UK i wszystkich pozostałych anglojęzycznych krajów otwiera nam drzwi do szkół międzynarodowych o których więcej poniżej. Ważne by nie godzić się na inne traktowanie (czytaj gorsze zarobki) właśnie z powodu pochodzenia – uwierzcie mi, że szkoła wcale mniej na was nie zarabia…

Co jeśli nie spełnia się jakiegoś z wymogów? Nic nie jest w Chinach wyryte w kamieniu i już po chwili można zauważyć, że zasady są bardzo elastyczne. Na brak certyfikatu czy doświadczenia niektóre ze szkół mogą przymknąć oko, ale należy pamiętać, że w razie jakichkolwiek problemów (np. nieotrzymanie pensji czy nieprzestrzeganie kontraktu ze strony pracodawcy) jesteśmy wtedy na pozycji straconej. Szkoły są zwykle zaprzyjaźnione z oficjałami, których ręka sięgać może do kieszeni lokalnej policji czy urzędu imigracyjnego.

SZUKAMY PRACY

Nie musimy nawet wychodzić z domu, bo wszystko da się załatwić przez internet. Jest wiele stron w sieci na których pojawia się nawet i kilkadziesiąt ogłoszeń dziennie dotyczących nauczania angielskiego w Chinach. Kilka z bardziej znanych to:

http://www.eslcafe.com/jobs/china/

http://jobs.asiaxpat.com/

http://geo.craigslist.org/iso/cn

http://www.jobchina.net/

http://www.esljobs.cn/Index.asp


Do wyboru mamy następujące typy szkół:

- uniwersytety i szkoły publiczne: średnia pensja, dobre warunki pracy
- prywatne szkoły językowe: wyższa pensja niż w publicznych, zróżnicowane warunki pracy
- szkoły “prywatno-państowe”: prywatne instytucje, które na zasadzie współpracy z Minister stwem Edukacji rekrutują nauczycieli i wysyłają ich do pracy w szkołach publicznych. Pensja i warunki podobne jak w szkołach prywatnych
- szkoły biznesowe: często dość stresująca praca rekompensowana wysoką pensją
- szkoły międzynarodowe: bardzo dobrze płatna, dobre warunki pracy, trzeba spełnić bardzo wysokie wymagania by zostać zatrudnionym

Proces rekrutacji jest względnie prosty. Dostarczamy w formie eletronicznej dokumenty wymagane przez pracodawcę i czekamy na kontakt telefoniczny lub mailowy. Po ewentualnej rozmowie kwalifikacyjnej przez telefon powinniśmy uzgodnić ze szkołą jak będzie rozwiązana sprawa wizy. Jedynym prawidłowym wyjściem jest przesłanie ze szkoły pocztą dokumentów potrzebnych do wyrobienia wizy do pracy (typ Z). Z wizą w paszporcie możemy już jechać podbijać drugi koniec świata. Po przyjeździe w ciągu 30 dni zostanie ona zamieniona na “residence permit”, czyli pozwolenie na pobyt ograniczony zazwyczaj do 1 roku. Uwaga! Niektóre szkoły nalegają by przyjechać na wizie turystycznej lub biznesowej twierdząc, że ją zamienią. Prawda jest taka, że czasami da się zamienić a jeszcze częsciej nie, bo każdy kraj a także miasto w Chinach mają inną politykę. Jeśli wizy nie da się zamienić czeka nas lot do Polski lub w najlepszym przypadku do Hong Kongu. Niefajnie.

Zamiast samemu upolować pracę niektórzy korzystają z agencji-niańki, która za nich wszystko załatwi a na końcu podliczy. Według mnie nie warto. Najlepsze oferty pochodzą bezpośrednio ze szkół.

WARUNKI PRACY

Samo nauczanie i związane z tym obowiązki są o wiele mniej uciążliwe niż np. w Polsce. Uczy się przede wszystkim “Oral English”, więc praca ogranicza się jedynie do przeprowadzenia lekcji, nie ma prawie żadnej roboty papierkowej, minimum biurokracji. Zajęcia trwają 35 minut (szkoły podstawowe), 40-45 min. (szkoły średnie), 60-90 min. (uniwersytety, prywatne szkoły językowe).  Szkoły są często świetnie wyposażone – w klasach znajdziemy komputery, rzutniki itp. A na zewnątrz boiska i place zabaw o jakich marzyłem jako dziecko.

Nawet jeśli mamy opanowany chiński nie wskazane (a czasami nawet zabronione) jest jego używanie podczas zajęć. Podczas lekcji możemy jednak liczyć na pomoc asystenta, którym jest zwykle chiński nauczyciel angielskiego lub student na praktykach. Jeśli podpiszemy kontrakt na przynajmniej 1 rok, szkoła zaoferować powinna zwrot kosztów przelotu do Chin (lub równowartość tej kwoty).

Aby nie było zbyt słodko należy dodać, że wakacje zazwyczaj nie są płatne. Nie ma też klimatyzacji / ogrzewania w klasach (wyjątkiem są tu szkoły prywatne), więc zimą prowadzimy zajęcia w rękawiczkach i czapce, a latem odwadniamy się w tempie podobnym do tego w saunie.

ZAROBKI

Zdecydowanie nie pracujemy za przysłowiową “miskę ryżu”. Zarobki są dość atrakcyjne i kształtują się na poziomie 60-70zł za godzinę, a przy odrobinie szczęścia może to być i 100zł/godz. Przy pełnoetatowym wymiarze godzin (20-25/tydzień) jest to zazwyczaj 3500zł-5000zł (8000-12000rmb) na miesiąc. Ostatecznie nasza pensja zależy od wielu czynników razem wziętych i może być nieco niższa lub o wiele wyższa od tej podanej.  Należy też dodać, że jest to stawka dla większych miast, jeśli chcemy się zaszyć gdzieś na Yunnańskiej prowincji, z pewnością tyle nie dostaniemy. Z drugiej strony, jeśli uda nam się dostać posadę w szkole międzynarodowej, pensja może wynosić nawet 10-15 tys. złotych.

Co można zrobić mając 60 złotych w kieszeni w Chinach? Dużo i mało. Możemy kupić 60 porcji smażonego makaronu z ulicy lub rozmawiać  20 godzin przez komórkę. Możemy też kupić 2 drinki w zachodnim barze lub pół kilo importowanego sera. Rozstrzał cenowy w Chinach jest ogromny, wszystko zależy więc od naszego stylu życia.


Na wszystkie pytania odnośnie nauczania angielskiego w Chinach postaram się odpowiedzieć w komentarzach do tego wpisu. Chętnych do pracy w Chinach zachęcam do dalszego zgłębienia tematu. Czy warto? Na to pytanie należy sobie samemu odpowiedzieć. Ale czy jest drugie takie miejsce na Ziemi, gdzie nasi uczniowie nazywają się Happy Sky (Radosne Niebo), Potato (Ziemniak), czy E-mail?


Komentarze

  1. Bardzo mi się podoba pracować przez Skype! Nigdy nie mam problemu ze swobodą poruszanie, bo pracuję u siebie w domu, przy swoim komputerze! Szukałam pracy na http://preply.com/pl/praca
    Praca dla korepetytorów angielskiego możliwa przez Skype!

  2. a czy można pojechać z dzieckiem? :) mam syna 9 lat. czy ktoś z Was był tam z rodziną?

  3. 1. Szukać innego miasta.
    2. Nie, na wizie studenckiej nie można pracować. Na wizie studenckiej się studiuje. Jak się ma wizę studencką i pracuje to pracuje się nielegalnie. Nie psuj Pan rynku! Pracować należy na wizie pracowniczej. Dlatego też nazywa się ją “wiza pracownicza”.

    Z tym pozwoleniem uczelni to dobre.:) Że niby zgoda fuwuyuanki z recepcji ma byc?:D

  4. Dwa pytania:
    1. Czy jest trudno o pracę nauczyciela w Pekinie. W końcu pewnie jest tam duża konkurencja. Czy raczej szukać innego miasta.
    2. Wyjeżdżam do Chin na stypendium instytutu konfucjusza uczyć się Chińskiego. Słyszałem że na wizie studenckiej można pracować za zgodą uczelni. Czy ktoś mógłby potwierdzić?

  5. cześć. Słyszałam coś, co mnie zdenerwowało i jeżeli jesteście w stanie mi napisać ze swojego doświadczenia to byłabym wdzięczna. Czy to prawda, że pracując jako nauczyciel trzeba robić plany lekcji (czyli rozpiska ćwiczeń/konspekt) do każdej lekcji w celu jej udokumentowania czy dostaje się gotowe ułożone przez metodyka? czy można bazować na podręczniku czy trzeba drukować tego całą masę specjalnie z netu? Nie rozumiem po co nauczyciel ma robić coś takiego albo mu się każe robić lekcję punkt po punkcie i mu się wszystko narzuca albo mu się daje wolną rękę i nie ingeruje w cokolwiek. A jak w przedszkolach? Może jeszcze trzeba teksty piosenek rozpisywać? Z nutami?

  6. Asia, na swoim blogu NIE TE CHINY http://www.nietechiny.blog.pl wielokrotnie pisałem o pracy nauczyciela w Pekinie, Z wizie i rosnących barierach startu życia w Chinach. W Pekinie obecnie jeśli nie jesteś native speaker to nie masz szans dostania Z wizy – nowe przepisy. Nie polecam przylotu do Chin do pracy na wizie innej niż Z – RMB20,000 kary i deportacja jak Cię złapią, szkoła może Ci z dnia na dzień przestać płacić i nic z tym nie zrobisz bo bez wizy pracowniczej nie masz kontraktu, będąc na terytorium Chin nie zamienisz pomiędzy różnymi typami wiz.

    Wszystko o pracy nauczyciela angielskiego w Chinach znajdziesz na nietechiny.blog.pl/2012/10/05/chiny-to-nie-szansa-dla-polskich-absolwentow/. Zapraszam.

  7. Hej, chciałbym zacząć szukać pracy jako nauczyciel angielskiego w Chinach od lutego, ale mam pewne obawy… Jestem Magistrem filologii angielskiej, ale nie robiłem uprawnień pedagogicznych. Miałem niewielkie doświadczenie w pracy z młodzieżą, teraz też załatwiam sobie wolontariat/praktyki w liceum żeby mieć papierek, ale to nadal nie dyplom z pedagogiki. Mam jakąś szansę? A te kursy pedagogiczne to co to?

  8. Witam wszystkich,
    10 stycznia ma rozpocząć się mój kontrakt z Disney English China, oczywiście w ramach nauczania j.angielskiego. Mam wszelkie potrzebne kwalifikacje: mgr z filologii angielskiej, CELTA, 8 lat doświadczenia w nauczaniu w tym także w Anglii dla angielskich summer schools. Czekam właśnie na dokumenty z Chin aby móc ubiegać się o wizę Z, czyli offer letter, zabookowany bilet i pozwolenie na pracę wydawane przez chiński urząd pracy. Teoretycznie powinno to wystarczyć, ale okazuje się, że jest jednak bardzo duży problem z uzyskaniem wizy pracowniczej. Koleżanka, też Polka z wykształceniem kierunkowym, doświadczeniem i wszystkimi potrzebnymi papierami już 3 raz próbuje dostać wizę Z, póki co pracuje nielegalnie na wizie turystycznej. Powodem odmowy jest to iż nie jest native-speakerem, ponoć ambasadzie chińskiej trudno jest zrozumieć fakt, że nie-native mógłby uczyć j.angielskiego. Jeśli nie dostanę wizy Z to moja szkoła nie przyjmie mnie do pracy na turystycznej. Czy ktoś słyszał o podobnych problemach?

  9. @ Asia

    Można się również naciąć korzystając z pośrednika. Może ujmę to inaczej – nie mam nic przeciwko agencjom, w pewnych sytuacjach mogą być przydatne. To jest coś w rodzaju wyjechania na wycieczkę zorganizowaną lub załatwienie wyjazdu samemu. Agencje padają, oszukują, ale też na pewno znajdą się i dobre. I jest grupa ludzi, którym taki układ odpowiada.

    Twoje kwalifikacje w zupełności wystarczają, im więcej papierków z doświadczeniem tym lepiej. Jeśli wyjeżdzasz do Chin z wizą Z w paszporcie, i po wymianie tych kilkunastu maili szkoła wydaje się sensowna, wszystko powinno być ok.

    Nie wiem jaką ma kolega specjalizację, ale jest tu generalnie duże zapotrzebowanie na ludzi z branży IT. Nie jestem w stanie udzielać rad co do konkretnych ofert, bo a) nie pracuję już w tym zawodzie od paru lat b) nie znalazłbym na to czasu. Proponuję przeglądać tematyczne fora internetowe.

  10. Witaj :)

    Bardzo bym chciała pojechać do Chin na rok od przyszłego września. Piszesz, żeby szukać szkół samodzielnie, bez pomocy pośredników. No, ale wówczas trzeba się liczyć z tym, że można się naciąć – na co więc najbardziej uważać, co powinno wydać sie podejrzane? Czy, w razie konkretnych propozycji, można liczyć na Twoją radę?
    Jeśli chodzi o moje kwalifikacje, to uczę angielskiego od 2000 roku, w szkole językowej piąty rok (czy trzeba przedstawiać jakieś dokumenty poświadczające nasze doświadczenie?), mam ukończone kolegium języków obcych, więc mam nadzieję na jakąś konkretną, nie najgorszą ofertę.
    Chciałabym też pojechać tam z moim chłopakiem, który angielskiego uczyć nie może. Jest programistą. Czy myślisz, że jest jakaś szansa na znalezienie w Chinach pracy innej niż nauczycielska? Będę wdzięczna za rady.

  11. satyavati 09.07.2012 4:48 PM

    hej, bardzo przydatne informacje, dzięki za stronę. Ja właśnie dostałam wszystkie dokumenty od szkoły i chcę wyjechać w sierpniu, ale mam problem z biletem. Wiza roczna wymaga rezerwacji biletu w dwie strony. Tymczasem powrotny wylot mogę zarezerwować najpóźniej na czerwiec 2013. Masz może jakieś wskazówki w tej kwestii?
    Pozdrawiam

  12. Wniosek można składać w każdej ambasadzie Chin

  13. Dostałem właśnie ofertę ze szkoły w Zhengzhou od września, ale zanim pojadę do Chin będę pracował w Anglii do września. Zastanawiam się czy mogę złożyć wniosek o wizę w konsulacie chińskim w Manchesterze, oglądałem formularz aplikacyjny o wizę na stronie konsulatu w Anglii i w Polsce. Są identyczne. Znajduje się tam rubryka: Dla osób starających się o wizę z kraju innego niż kraj pochodzenia. Dla mnie sprawa jest jasna: nie ma znaczenia w którym państwie składam wniosek. Jednak szkoła w Chinach w której mam pracować twierdzi, że muszę składać w Polsce.
    Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie?

  14. Ewentualne zwroty za przeloty są zazwyczaj wydawane przy zakończeniu rocznego kontraktu. To tak żeby motywować do pracy, bo w przypadku nie wywiązania się z umowy mają prawo (i tego nadużywają) nic nie oddać. Na załatwienie wizy trzeba liczyć pare tygodni, do pracy przyjmują niezależnie od pory roku. No problem :)

  15. Witam,
    od jakiegos dłuższego czasu zastanawiam się nad rocznym (być może dłuższym) pobytem w Chinach wlasnie jako nauczyciel angielskiego. Jeśli chodzi o certyfikaty u mnie sprawa raczej jest prosta: skonczylem studia mgr z fil angielskiej. Niestety o ile pamietam, mam odpis dyplomu w jezyki angielskim tylko z “licencjata”- ale z tego co wyczytałem taki poziom też wystarczy aby się ubiegać o pracę. Podstawowe pytanie: czy na starcie trzeba włożyć jakieś własne środki finansowe: bilet, wiza etc. ile trwa taka procedura: załóżmy ze jakaś szkoła jest zainteresowana współpracą ze mną, ile trwa przesłanie dokumentow do wizy, jej wyrobienie etc. Czy o pracę można starać się tylko na początku etapów edukacyjnych (początek roku, półrocze). Bardzo proszę o podpowiedź jak się do tego zabrać. Thanks in advance:)

  16. @ Dominik
    1. Nie zaszkodzi, najwyżej nie odpowiedzą.
    2. Większość płaci w gotówce (podatki, podatki…). Problem może być z wymianą juana na dolary/euro, są ograniczenia, ale nie pamiętam dokładnie jakie. Można spróbować dogadać się z pracodawcą by część pensji wypłacał w innej walucie.

  17. PS. Tak, czytałem wcześniejsze wpisy. Ale sytuacja na świecie zmienia się dynamicznie. (Np. przed 2008 świat był zupełnie inny, kredyt dostawało się na dowód, teraz to science fiction, przykładów można mnożyć) Dlatego moje pytanie dotyczy roku 2012. Pozdrawiam.

  18. Witam,
    Zamierzam najbliższy rok akademicki spędzić nauczając angielskiego w Chinach i właśnie się zabrałem za przeglądanie ogłoszeń. Nurtują mnie jednak dwie sprawy:
    Po pierwsze: często w ogłoszeniach pojawia się wymóg: tylko obywatele UK, USA, Kanady itd. Czy w takim wypadku nie ma sensu aplikować?
    I drugie pytanie, bardzo dla mnie ważne: czy płatności za prace dostaje się na konto bankowe, i czy można przelewać pieniądze na konto w Polsce?
    Będę wdzięczny za info.
    Pozdrawiam,
    Dominik

  19. Cześć,
    nawiązałam ostatnio kontakt z przedstawicielem English First w Chengdu, czy ktoś zna tę szkołę?
    Zastanawiałam się też nad kwestią ZUS (wybiegam w przyszłość)- czy warto płacić w Polsce ubezpieczenie dobrowolne? Czy ktoś z Was opłacał ZUS pracując w Chinach?

  20. Czy ktoś z was ma doświadczenie w tutejszych ubezpieczeniach ? Mam podstawowe ubezpieczenie Ping An Emergency Insurance – sugerujecie jakieś rozszerzenia? Ewentualnie dodatkowe ubezpieczenie – oczywiście w rozsądnych pieniądzach ;)

  21. No tak te dokumenty wystarczą tylko uzyskac to pozwolenie na prace.

  22. Jurco. Dokumenty o których mówisz wystarczą do wydania wizy Z. Zadbaj przy jej wyrabianiu o kilka pozwoleń na wjazd/wyjazd w ramach wizy. Przedłużenie wizy jest łatwiejsze niż jej wyrobienie. Przede wszystkim przeczytaj uważnie poniższe wątki aby mieć świadomość jak pracodawcy podchodzą do wizy Z. Pamiętaj, że możesz ją dostać i prawdę mówiąc to powinieneś ( chroni twoje interesy ) – myślę , że jej uzyskanie to przede wszystkim kwestia sprawnych negocjacji lub zmiana pracodawcy..;) Powodzenia !

  23. Moglbym jechac do pracy jako nauczyciel ale wszedzie problemem okazuje sie wiza Z. Slyszalem, ze dwa lata temu bylo inaczej – tj niby latwiej ze wzgledu na inne przepisy. Czy ktos z forumowiczow pracuje jako nauczyciel, bo w innych zawodach moze byc inaczej, bedac zatrudnionym w oparciu o wspomniana wize? Jesli tak to bardzo prosze o podzielenie sie doswiadczeniami, porada ad tego jak taka uzyskac, czy odnowienie takiej po roku juz jest latwiejsze i innymi info co powinienem zrobic. Dzwonilem do konsulatu w trojmiescie i uslyszalem, ze poza pozostalymi dokumentami wystarcza badania i pozwolenie na prace z urzedu dla obcokrajowcow w chinach ale z tego co widze to nie takie proste.

  24. ok dzieki za info:-)

  25. Jurco – bierz pod uwagę kurs określonego banku z którego i na który chcesz przelewać – myślę że kurs będzie troszkę bardziej niekorzystny dla Ciebie oraz prawdopodobnie należy się spodziewać prowizji za przelew – tak zarabiają banki więc to nic nowego – jednak koszty związane z taką transakcją nie powinny być aż tak wysokie jak ci się wydaje, za darmo też tego nie zrobisz. W każdym razie taki przelew to chyba najprostsza i najbezpieczniejsza forma transferu pieniędzy – więc chyba warto – przynajmniej taka jest moja prywatna opinia.Powodzenia.

  26. Jesli tak faktycznie jest to nie ma problemu. Myslalem ze przewalutowanie nie nastepuje bezposrednio na zlotowki i przy takim kursie na chwile becna, tylko mocno zanizonym.

  27. mozna przelać z konta na konto – oczywiście po przeliczniku za przewalutowanie (pln/cny 1,00/0,54)

  28. Yuanow nie mozna wywozic i raczej sie ich nie wymieni za granica.

  29. Czy dla zaobionych yuanow mozna otworzyc lokate/oprocentowany depozyt bedac obcokrajowcem? Jakie sa obostrzenia przy wymianie,wywozie i transferze pieniedzy za granice Chin?

  30. Kwestia dogadania się z pracodawcą, bywa tak i tak.

  31. Wynagodzenie powinno być wskazywane w umowie w kwotach netto ?

  32. Bez min. licencjatu legalnie nie można pracować w Chinach. Ani dostać wizy.

  33. hey
    mam bilet do Chin na 28 marca i zastaawiam sie czy nie byloby dobrze jechac i rozejrzec sie jak dokladnie o wyglada.
    Nie dokonczylam jednak studiow w Polsce, teraz mieszkam w irlandii, jezyk znam dobrze, ale zadnej szkole. co myslisz np. o rocznej szkole? czy to cos zmieni? czy moze jednak probowac bez dokumetow?

  34. MURIN – formularz ( BG-14 tak to się nazywa) bierzesz do rodzinnego lub medycyny pracy – beda patrzeć na ten formularz jak na cyrograf :) wytłumacz, że takie są formalności.
    Lekarz wypełnia i podpisuje formularz. Pieczątka z adresem poradni i imienna lekarza – na każdej stronie formularza. Badania na choroby : HIV, syfilis, wzw można zrobić w laboratorium – badania krwi. Idziesz z tymi badaniami do lekarza i trzymasz je jako załącznik do formularza. Pamietaj zabierz ze soba oryginały badań ( wyniki z lab i prześwietlenie klatki ). Na miejscu w Chinach możliwe że jeszcze raz przeprowadzą badania. Tyle wiem na ten temat. Czy ktoś z was orientuje się jak wypełnia się ten formularz – tzn rubryki typu “development” itd… jakich zwrotów tam używać?? Pozdrawiam

  35. Badania zawsze wykonywałem w Chinach, więc nie wiem jak jest dokładnie u nas w kraju. Z tego co słyszałem wypada zrobić kompleksowe badanie na popularne choroby zakaźne (w tym koniecznie na HIV), w razie problemów powtarza się badanie już na miejscu w Chinach. Telefon do ambasady?

  36. Witam,

    Dostałm od swojego przyszłego pracodawcy physical examination record. Jest tu wiele różnych badań na egzotyczne choroby takie jak Dżuma czy cholera wiem że nie wszędzie można takie badanie wykonać. Nie za bardzo wiem z której strony i jak się za to zabrać. Za wszelkie porady będę bardzo wdzięczny

    Pozdrawiam

  37. Dobre porady od Pitera. Stawka wygląda w porządku o ile mieszkanie w ofercie jest na odpowiednim poziomie.

  38. Pablo. Na wizie F – pracujesz na czarno – w razie problemów jesteś na stracnej pozycji. Pracodawcy daje to możliwość zwolnienia Cię od ręki ( np. w połowie miesiąca ) przy czym nie dostaniesz kasy za tą przepracowaną część miesiąca. Jeśli nie dostaniesz kasy (wypłaty) w terminie to też nie możesz formalnie nic z tym zrobić… Wiza Z ( pracownicza ) daje Ci “status” osoby “chronionej”
    pracujesz legalnie i w razie problemów możesz spokojnie iść do lokalnych “gliniarzy” powiedzieć jaki jest problem – niestety nie możesz tego zrobić pracując na czarno. Wiza F – możesz na niej przebywać do 3 mcy – potem musisz ją odnawiać ( wyjazd do Hong Kongu ) – przeczytaj uważnie poniższe posty – jest tam wiele ciekawych i praktycznyc h informacji – popatrz na linki poniżej – może uda Ci się znaleść pożyteczne informacje. Możesz poprosć o kontakt do nauczycieli którzy tam pracują – porozmawiać z nimi i dowiedzieć się czegoś o firmie. TO chyba najszybszy sposób sprawdzenia informacji o firmie. Możesz też poprosić o umowę – zobacz jak nazywa się strona umowy z którą ją podpisujesz i poszukaj info na forach lub poproś o adres wwww. Powodzenia!

  39. Witam,
    Mam propozycję wyjazdu do Pekinu uczyć angielskiego, stawka 6000 za 3 mies, potem 7000, wliczone mieszkanie. Niestety praca na wizę F, umowa podpisana z firmą rekrutującą. Czy jest w tym jakieś niebezpieczeństwo ? Wiem, że sporo firm unika podatków, ale to znaczy, że pracuję na czarno. Czy jest jakiś sposób, żeby taką firmę sprawdzić, nie ma za wiele info na ich temat na necie, same ogłoszenia o pracę i brak strony www.

    Właściwie jakie mogą mieć powody, żeby kogoś oszukać, kasy w zamian nie chcą więc może wy mi pomożecie.

  40. Dzięki Blutanik!

    Wiecie coś może o ubezpieczeniach w Chinach? Chodzi o ubezpieczenie zdrowotne na wypadek choroby itp. podobno można wykupić sobie takie komercyjne ubezpieczenie – czy ktoś z was wie gdzie szukać informacji o ubezpieczeniach i co warto wykupić? No i oczywiście jakiego rzędu to wydatek.
    Wiem, że jakieś ubezpieczenie AIA za 7000RMB/MC istnieje – ale to chyba raczej nie na moją kieszeń :) Pozdrawiam

  41. @ Art

    Opłaty za media są najczęsciej pokrywane z własnej kieszeni, na jedną osobę wydaje się zwykle 200-400rmb/miesiąc.

    Office hours zależne są od szkoły – w jednych w ogóle nie ma, w innych jest to kilka godzin w tygodniu, a jeszcze w innych trzeba dobić do 40h/tydz. Chyba w każdym kontrakcie są klauzule mówiące o gotowości do podjęcia dodatkowych zajęć pozadydaktycznych (spotkania z rodzicami, przygotowania wystąpień, itp), ale powinny one być wliczane w office hours. Aktywność promocyjna/reklamowa nie jest normą i powinna się odbywać za wyrażeniem zgody za dodatkową opłatą (najlepiej to zastrzec to w kontrakcie).

    Ogólnie rzecz ujmójąc kontrakty wyjściowe są mocno jednostronne i mówią przede wszystkim o obowiązkach nauczyciela oraz karach za niewywiązanie się z kontraktu. Wiele punktów można luźno interpretować więc wskazane jest własnoręczne dopisanie szczegółów/poprawek i odbicie piłeczki. Jeżeli szkoła nie chce wyrazić zgody na uściślenie danych kwestii, to powinna się zaświecić czerwona lampka (zapewne mają nieczyste zamiary). Innymi słowy, niekorzystność warunków kontraktu powinna być odwrotnie proporcjonalna do wysokości pensji :)

    @ Piter

    Zazwyczaj wpisuje się w kontrakcie pensję po odliczeniu podatków, jak się szkoła rozlicza jest to już ich sprawa. W przeciwnym wypadku można prosić o wyjaśnienie oraz szczegółowe informacje od księgowości szkoły. Po ostatnich zmianach związanych z socjałami sprawy są bardzo zagmatwane i miejscami nie mają sensu, np. na jakiej wizie można być bezrobotnym w Chinach…?

  42. Czy ktoś z was orientuje się może jak liczyć wynagrodzenie netto uwzględniając składkę na ubezpieczenie społeczne? Podatek dochodowy ponad RMB 5000- to 20% – koszty np mieszkania itp.

    Podobno jakoś skladkę na ubezpieczenie mozna odliczyc od podatku – ale nigdzie nie moge wyszukac iformacji na ten temat.

    Pozdrawiam wszystkich

  43. Drogi Zbyszku sam obecnie jestem na etapie negocjowania warunków kontraktów ze szkołami w Chinach. W tym kontekście informacje , które umieściłeś były niezwykle dla mnie pomocne.
    Ciągle szukam wiadomości na temat szczegółów dotyczących kontraktów i warunków które są oferowane przez niektóre szkoły. W związku z czym pomyślałem, że rozsądnie z mojej strony byłoby rozeznać się w tym temacie zasięgając rady od kogoś kto zna tą stronę pracy nauczyciela z własnej praktyki. Dlatego też postanowiłem do Ciebie napisać z nadzieją, że być może pomożesz mi rozjaśnić i zrozumieć wątpliwe kwestie.

    Przykładem mogą być następujące propozycje niektórych szkół:

    szkoła zapewnia mieszkanie ale opłaty ( wszystkie – gaz woda itd ) obciążają nauczyciela – byłem przekonany że media także są zazwyczaj pokrywane w pakiecie.
    szkoła wymaga dodatkowej aktywności ze strony nauczyciela ponad zajęcia typowo dydaktyczne i “office hours ” , które dodatkowo powinny być wykonywane na każde wezwanie szkoły.
    Aktywność reklamowa, uczestniczenie w przedstawieniach itd.
    W większości kontraktów jakie widziałem widnieją podobne zapisy, których treść wskazuje na “dodatkową aktywność” lub przynajmniej pozostawanie w dyspozycji szkoły aby je wykonywać.
    Czy takie warunki są swego rodzaju standardem czy raczej traktować je jako próby zwiększenia nakładu pracy i obowiązków nauczyciela, które być może nie idą w parze z nauczaniem języka w klasie?

  44. Dzięki Piter za te strony na pewno okażą się przydatne :) Niestety mój “przyszły pracodawca” przestał odpisywać na maile gdy postawiłem sprawę jasno, że chcę wizę typu Z a nie F. Widocznie coś musi być nie tak i nie warto się dalej pchać w tą szkołę. Zaczynam więc polowanie na nowo ;)

  45. UWAGA – pomyślałem, że może warto podzielić się naprawdę ważną informacją:
    POCZYTAJCIE O ZMIANACH W REGULACJACH DOTYCZĄCYCH UBEZPIECZENIA W CHINACH
    zobacz ile zapłacisz…

    http://china.eslteachercafe.com/topic1921-a-foreigners-guide-2011-social-security-tax-china.aspx

    poniżej polecam wszystkim bardzo przydatną stronkę – “scam warning” :) na które szkoły warto uważać

    http://china.eslteachercafe.com/topic15-international-scam-warning.aspx

    Mam nadzieję, że te informacje komuś pomogą…

  46. Hey Murin. Z tego co sam się zorientowałem – wiza Z upoważnia do podjęcia pracy na podstawie “umowy o pracę” – na innej wizie to raczej śliska sprawa. Osobiście przyciskając każdą szkołę, żądałem wizy Z – po jakimś czasie ustępowali – da się wizę Z załatwić dosyć szybko ale w Polsce:)
    Kwestię wyjazdu przerabiam od dłuższego czasu i sporo się przez ten okres dowiedziałem. Nie daj się nabić w balona – żądaj “Z” tki :)

  47. Witam

    Dostałem ofertę pracy jako nauczyciel angielskiego w szkole językowej w Zhuji. Pracodawca chce żebym przyleciał jak najszybciej. Chce też abym wyrobił wizę typu F ponieważ sprawy z załatwieniem wizy typu Z trwają bardzo długo. Przeczytałem w artykule powyżej, że jedyną odpowiednią wizą jest typ Z. Czy warto ryzykować?

  48. Kolejne kroki do wyjazdu :) : czy wiecie co ze szczepionkami? Podobno jest jakaś szczepionka “mix” tzn kilka w jednej? Na co warto sie zaszczepic? mam szczepienie wzw b , nie mam wzw a ( w dziecinstwie chyba na to nie szczepia?) co moge zrobic? do wyjazdu mam 3 mce:D Dzieki z gory:)

  49. Dzięki goska :) Dosyć pokrzepiające:) Uznanie dla syna !

  50. Cd.Jest bardzo zadowolony. U niego w szkole nacisk jest na rozwinięcie mowy dzieciaków. Nie teoria, a praktyczna znajomość języka.

  51. do Pitera
    Nie wahaj się.
    Syn, 19 lat właśnie uczy w Chinach
    Ma maturę międzynarodową, amerykańską,certyfikaty itp.

  52. Witajcie. Przeczytałem na tym forum sporo ciekawych informacji. To bardzo pozytywne, że dzielicie się praktycznymi rzeczami. Obecnie sam zastanawiam się nad wyjazdem ( na 2-3 lata) do Chin. Ciekawostką jest to, że nie jestem nauczycielem angielskiego… mam jedynie praktykę w 3 letniej ścisłej współpracy z firmami europejskimi – po angielsku. Dzięki wielu rozmowom ( pracowałem w charakterze handlowca ) wyszlifowałem dobrze akcent (U.S.) poziom gramatyki średnio -zaawansowany; mowa : zaawansowany business English z akcentem. Zastanawiam się czy z takimi umiejętnościami, ale bez doświadczenia w nauczaniu, mogę myśleć o takiej przygodzie? Moim atutem jest także umiejętność skutecznego przekazywania wiedzy i angażowania słuchaczy w proces uczenia.
    Mam 28 lat. Co o tym myślicie? Będę wdzięczny za przydatne informacje :) dzięki z góry.

  53. Mogę pomóc w wyjeździe do pracy w Chinach nauczycielom angielskiego.
    md0@wp.pl

  54. Generalnie koszt życia można porównać do Polski. W największych miastach dużo wydaje się na wynajem mieszkań, w mniejszych jest sporo taniej. Za wyżej wymienione 8000rmb da się przeżyć, ale nie liczyłbym na oszczędności, sczególnie jeśli mówimy o 2 osobach.

    Tak, z wizą dla dziewczyny może być problem, bez pracy może się tylko ubiegać o wizy L i F które wydawane są zwykle na okres 1 do 3 mieś. Pozostałe pytania należy kierować do szkoły.

  55. Nie oczekuję jakichś kokosów,chciąłbym po prostu żyć w miarę przyzwoicie.Chodzi mi o to żeby było mnie stać na jedzenie,mieszkanie,środki komunikacji miejskiej i trochę na jakieś małe podróże,zwiedzanie etc. Nie mam zamiaru latać po barach i dyskotekach co wieczór.Ciekawi mnie również czy zarobki są już podawane po odliczeniu podatków?

    Wczoraj dostałem maila od firmy “Buckland international education group” http://www.bucklandgroup.org/ (firma ta oferuje dośc niskie zarobki,być może przez to że wiekszość ich pozycji jest oferowana w małych miastach )oraz ze szkoły na prowincji Henan (nie pamiętam jakie miasto) ,odpowiedzieli na moje ogłoszenie. Napisali do mnie że przez to że nie posiadam paszportu z krajów anglojęzycznych nie mogą mi zaoferować wizy typu Z ,tylko wizę typu F. Ciekawi mnie to dlaczego? Czy tylko Native English Speakerzy mogą uzyskać wizę pracująca Z w Chinach? Czy uzyskanie długoterminowej wizy dla mojej dziewczyny może być trudne? Dodam iż nie będzie ona uczyć angielskiego ,być może znajdzie inną pracę.

  56. @ Mai

    Dyplom z pedagogiki nie jest obowiązkowy. Obecnym wymogiem jest 2-letnie doświadczenie w nauczaniu oraz ukończenie kursu pedagogicznego.

    @ Łukasz

    Nie znam tej szkoły. Ceny w Szanghaju zależą od stylu życia, niektórzy Chińcycy potrafią przeżyć za 1000rmb/miesiąc, z drugiej strony wyjście na piwo nie rzadko kończy się tu rachunkiem na kilkuset juanów. Jakiego standardu oczekujesz i jaką masz definicję “tanio”?

  57. http://www.dddragon.com/pages/en_introduction.htm Masz może doświadczenie z tą firmą? I czy prawdą jest to z tymi niby tanimi cenami jedzenia itd? i to niby w szanghaju? Piszą mi że jak dostane 8500 RMB to będzie aż ponad stan ,jedyny problem że chciałbym tam wyjechać z moją dziewczyną i ciekawi mnie to czy da rade sie utrzymać z tej jednej pensji.
    Pozdrawiam

  58. Dobry wieczór, mam pytanie, czy dyplom studiów pedagogicznych jest obowiązkowy?
    Czy można go zastąpić kursem pedagogicznym, ewentualnie praktykami + oczywiście kurs angielskiego i dwa certyfikaty.
    Rozumiem, że im więcej ‘angielskich pomocy’ tym lepiej, ale jak to jest właśnie z wykształceniem kierunkowym, a np. kursami pedagogicznymi

  59. Nie ściga się tutaj ludzi dorabiających, ale w skrajnych przypadkach grozi to deportacją. Wiza wydawana jest wyłącznie do pracy w jednej firmie i najlepiej wszystko załatwić przed przyjazdem. Zamiana wiz będąc już w Chinach czasami bywa niemożliwa.

  60. ok, rozumiem, a czy jest to jakiś problem pracowac w szarej strefie lub wyrobić na miejscu zezwolenie?
    Czy też można od razu otrzymując wizę na pracę w firmie x otrzymeć tez na prace w szkole?

  61. Wiza jest wydawana jedynie na pracę w danej firmie, uczenie na boku jest w szarej sferze. Nie wiem jak jest z takimi stronami.

  62. chyba ostatnie pytania;) :
    -czy mając wizę wydaną w związku ze stażem w firmie x, mozna uczyć legalnie angielskiego?
    (po prostu nie orientuje sie czy po otrzymaniu wizy ma to jakiekolwiek znaczenie gdzie sie pracuje)
    -patrzylem na strony podane w wiadomości, czy jest dobrym pomyslem-taka strona na której podaje się swoje umiejętnosci i namiar a szkoły same piszą, że są zaintersowane i prponują warunki?

  63. @ Łukasz

    Stawki tam na pewno są niższe. W Chinach wszystko się negocjuje więc odbij piłeczkę z wyższą stawką, zamiast bonusu zaproponuj zwrot kosztów przelotu (częsta praktyka). Powodzenia :)

    @ Wip

    W Ningbo nie powinno być problemów ze znalezieniem pracy. W weekendy i wieczory operują właściwie wszystkie prywatne szkoły językowe. Inną opcją są lekcje prywatne, ale zbudowanie bazy klientów może trochę zająć.

  64. dzięki za pomoc, mam jeszcze pytanie
    czy trudno znaleźc pracę np.na weekendy, wieczory i np. od października? (wrzesien to początek roku szkolnego, tak?) Pytanie wynika z tego ze myslalem o praktykach biznesowych, które są słabo płatne i chciałbym dorabiać ucząc angielskiego.
    Czy w mieście typu Ningbo (700tys, napołudnie od Szanghaju) może być łątwo znależć pracę, czy raczej nastawiać sie na np.Szanghaj?

  65. Zapomniałem dodać że to na prowincji Hēilóngjiāng :) wydaje mi się że to raczej biedniejszy region Chin.

  66. @ Kiri

    Zaczne od tego na co znam odpowiedź – z angielskim jest tu słabo i poza nielicznymi miejscami (większe hotele, zachodnie restauracje itp) raczej nie można się dogadać. Zatem znajomość podstaw chińskiego jest jak najbardziej wskazana.

    Odnośnie pracy, moje zdanie nie ma większego znaczenia. Trzeba po prostu wysyłać CV i liczyć, że coś z tego wyniknie. Dużo zależy także od tego na jakie warunki jesteś w stanie się zgodzić. Kelnerek i recepcjonistów z zachodu się nie widzi, barmanów można spotkać.

    @ wip

    Paszport jest tu ważniejszy niż perfekcyjny akcent, więc tu problemu nie ma. Przemyśl na jakim poziomie wolisz uczyć i wszytko będzie jasne, choć najwięcej ofert jest na poziomie przedszkola i szkół podstawowych. Ja wybrałem Szanghaj bo odstraszają mnie Pekińskie zimy ;)

    @ Łukasz

    Zależy od tego gdzie tyle oferują. Jak na większe miasta to raczej średnio, na prowincje całkiem ok. Wiza kosztuje właściwie grosze więc nie jest to specjalnie ważne, z bonusami trzeba uważać – bardzo często są obcinane a powód po roku współpracy zawsze można znaleźć.

  67. Witam !

    Wysłałem parę CV w sprawie nauczania ang w Chinach. Mam licencjat z filologi ang,obecnie jestem na magisterkich studiach.Opanowałem równieź podstawy chińskiego.

    Jedna ze szkół mi odpowiedziała i oferują zarobki wysokosci 5000 RMB na miesiac plus zakwaterowanie i vise za darmo.Po 12 miesiecznym kontrakcie premia 6000RMB. Miałbym uczyć w liceum,18 godzin tygodniowo od pon do czwartku. Pytanie czy wyżyje za to na spokojnie czy będą problemy ?

    Pozdrawiam

  68. Mam ukończone studia I stopnia, II kończe i myslalem o wyjzezdzie na dłużej np.pół roku.
    Mam “native” paszport z kraju anglojęzycznego, ale szczerze mówiąc od dłuższego czasu nie używam zbytnio angielskiego i mój akcent nie jest idealny.
    Mam doświadczenie w pracy z dziećmi, ale nie w nauczaniu.

    Zastanawiam sie w jakim kierunku uderzać, poziom podstawówki/liceum,…?
    Najlepiej jakie miasta (wolałbym na wybrzeżu, ale kawałek dalej też ok)
    Ile czasu potrzeba na znalezienie pracy od momentu wysłania CV?

    Będe wdzięczny za radę.

  69. Czy z wykształceniem – pedagogika – i przyszłymi certyfikatami z języka ang., udzielaniem korepetycji mam szanse jako nauzyciel w Chinach? A może wcale nie potrzebne jest wykształcenie kierunkowe i może to być równie dobrze turystyka podparta certyfikatami i kursami angielskiego?
    Czy da się tam porozumieć, dajmy na to, na ulicy, w sklepie znając angielski, czy potrzebna jest znajomość (podstaw) chińskiego?

    Mam też jeszcze jedno pytanie, jako, że być może Pan się orientuje.. gdybym skończyła turystykę, istnieje możliwość zatrudnienia obcokrajowców na stanowisku np. recepcjonisty w hotelach, kelnerki, czy barmana?

  70. @ Agnieszka

    Cz masz szansę na znalezienie pracy? Odsyłam do podpunktu “kwalifikacje”. Uważam, że w Twoim przypadku najlepiej szukać pracy już teraz w PL i przyjechać do Chin z odpowiednią wizą. Nie da się przewidzieć problemów jakie mogą wyniknąć podczas zamiany wizy bedąc już na miejscu.

    @ Blablabla

    Odniosę się do Szanghaju bo tutejszy rynek pracy dobrze znam – ofert z wynagrodzeniem powyżej 10000rmb pochodzą nie tylko z “renomowanych” szkół i nie są skierowane wyłącznie do nejtiw spikerów. Generalnie wszystko sprowadza się do tego jak potrafimy się “sprzedać” i jacy jesteśmy przedsiębiorczy oraz jakie mamy doświadczenie w zawodzie. Wielokrotnie dostawałem oferty rzędu 12000-15000rmb z mało znanych prywatnych szkół, choć kandydaci bez doświadczenia oraz wykształcenia w kierunku raczej nie mogą na nie liczyć. Z drugą częscią wypowiedzi całkowicie się zgadzam.

  71. Witam,
    tak się zastanawiam czy osoba po Sinologii na UW i dobrze znająca angielski ma szanse na otrzymanie pracy jako nauczyciel w Chinach?. W październiku 2011r wybieram się na kilka tygodni ( jak się uda to miesięcy ) do Pekinu na kurs językowy i dobrze by było zostać tam na dłużej. Ale oczywiście pojawia się tutaj problem wizy, która jest wydawana tylko na czas trwania kursu. Firmy organizujące kursy przekazują tak sprzeczne informacje, że trudno się połapać. Wyjazd do Chin jest pewny, tylko nie pewna jest długość mojego tam pobytu. Jeśli mogę prosić o jakieś wskazówki to będę bardzo wdzięczna.
    pozdrawiam
    Agnieszka

  72. Wieszkosc komentarzy jak i sam artykul do tematu podchodzą dosyc optymistycznie. Przede wszystkim w kwestii wynagrodzenia. Powyzej 10.000 dostaną jedynie profesjonalni nauczyciele z wieloletnim doświadczeniem, (prawie…) tylko native speakers, tylko w renomowanych, miedzynarodowych szkołach. Osobiscie nie narzekam na swoja wlasna prace, ale slyszalem wiele historii…

    Trudno rozeznać się w temacie tak szerokim jak same Chiny. Różne szkoły różnie podchodzą do obcokrawców, zarówno pod względem pensji, warunków pracy jak i wywiązywania się z podpisanej umowy (małe i duże oszustwa zdażają się w Chinach dużo częściej niż na Zachodzie, nawet w Polsce, a kontrakt często stanowi jedynie “podstawe do dalszych negocjacji” – najczęściej na niekorzyść negocjacyjnie słabszego). Generalnie dużo bezpieczniej jest zatrudnić się w szkole publicznej z niższą pensją. Szkoły prywatne często “żyłują” – na pensji, liczbie godzin, warunkach mieszkalnych (stanowczo odradzam czynsz wliczany w pensje – warto wynegocjować dodatkowe 1000-2000 do pensji i załatwić mieszkanie na własną rękę – choc z drugiej strony landlordzi w Chinach też nie są ostoją uczciwości).

    Jednym słowem, warto uwarzać. Pomimo wieżowców i sportowych samochodów, Chiny to biedne państwo. Inna mentalność. Twoi chińscy koledzy z pracy będą zarabiać 4-5 razy mniej niż Ty. To daje do myślenia…

  73. @ Jurco

    W wielu szkołach dostaje się gotowe konspekty zajęć, choć są one raczej luźne i lekcje można przeprowadzać w swoim stylu. Metodyka zależy oczywiście od tego jaki cel wyznacza szkoła, nacisk najczęsciej jest na oral English bo tu najsłabiej radzą sobie chińscy nauczyciele. Definicja sukcesu i bycia dobrym nauczycielem jest dość ogólna i nie różni się specjalnie od tej u nas – ma być postęp i ma być przy tym miło. Tak wygląda sytuacja w największych miastach. Z tego co słyszałem, w mniejszych bywa czasem tak, że jest się “maskotką” szkoły, na pokaz, i wyniki nie specjalnie się liczą.

    Za pozwoleniem szkoły sponsorującej wizę, można uczyć dodatkowo dla innej. W szkołach publicznych tydzień jest od pon. do pt., w prywatnych często pracuje się w weekendy i kilka razy w tygodniu. Jest się wolnym od podatku jeśli pensja nie przekracza (o ile pamiętam) ok. 4500RMB. Później są różne szczeble podatkowe, zazwyczaj odprowadza się sumy rzędu 10-15%.

  74. Od znajomego z Kantonu slyszalem kiedys, ze od pensji nie odciaga sie podatku:-) Czy od wspomnianych przez Ciebie kwot 8000 – 12 000 rmb pracodawca odprowadza podatek? Jesli tak to jaki?

  75. Witam. W odpowiedzi na Twojego maila zamieszczam czesc pytan na forum. Czy mozesz napisac cos szerzej na temat metodyki nauczania, ktorej uzywasz? Zakladam ze nauka wyglada zupelnie inaczej niz w Polsce, miedzy innymi ale nie tylko ze wzgledu na system “oral English”. Czy uzywasz planow, konspektow lekcji, pomocy naukowych? Co w Chinach odroznia dobrego nauczyciela od kiepskiego i jak zabrac sie do pracy zeby osiagnac sukces? Mam ponadto kilka innych pytan. Jak przedstawia sie z twojej praktyki mozliwosc uzyskania dodatkowych godzin lub pracy dodatkowej dla innej szkoly? Od razu tez zapytam o organizacje dni w tygodniu – kiedy zaczyna, a kiedy konczy sie tydzien szkolny i czy istnieje tez mozliwosc pracy w soboty ew. w niedziele?

  76. @ Kinga,

    Tak

    @ Krewetka,

    Im wcześniej tym lepiej. Prawie zawsze szukają nejtiwów, wysyłaj CV bo nie masz nic do stracenia. Część odpowie.

  77. Dzięki za odpowiedź :-). Tak właśnie myślę jako o tym wyjeździe, jako o przygodzie. Chciałabym wyjść z kasą na zero po powrocie.

    Przejrzałam sporo ofert i z tego co widzę to dotyczą one najbliższego czasu – marzec, kwiecień. Czy to norma z pracą w Chinach? Tzw kiedy powinnam zacząć załatwianie sobie pracy? Miesiąc przed wakacjami czy wcześniej?
    I czy jeżeli w ogłoszeniu pisze, że szukają nativów to jest sens wysylać maila?

  78. dzieki za podpowiedz:)
    A Ty jestes teraz w Chinach?

  79. @ Kinga,

    Tak, tlumaczenie przysiegle jest potrzebne. Referencje w jez. angielskim z miejsca pracy tez warto posiadac.

    Zaplanowalbym wyjazd inaczej – zacznij od pracy, dzieki czemu odpowiednia wize do pracy uzyskasz juz w Polsce, a po zakonczeniu kontraktu bez problemu uzyskasz wize turystyczna bedac w Chinach (odwrotnie zazwyczaj sie nie da). Jesli dogadasz sie z pracodawca, mozesz dostac wize wazna na x-extra miesiecy dluzej i podrozowac na wizie do pracy. Poza tym, wylatujac do pracy latwiej uzyskac / wynegocjowac zwrot kosztow przelotu; poznasz tez troche jezyka, bedziesz miec jasna sytuacje finansowa i byc moze nawiazesz znajomosci przydatne w podrozy.

  80. Witaj! dzieki serdeczne za porady i dosc szczególowy opis warunków pracy. maoje pytanie dotyczy dokumentów. Jesli wysyłałabym mailem to CV i list motywacyjny pisze sama w jezyku angielskim, więc nie ma problemu. Co natomiast z dyplomem. On jest po polsku. Więc mam go najpierw dac tłumaczowi przysięgłemu do zapieczetowania i przetłumaczenia?
    Pisałes tez o potwierdzeniu moich wypracowanych lat. W jaki sposób? czego chińskie szkoly oczekują? Referencji napisanej po angielsku przez szkoły w ktorych uczyłam w Polsce?
    jesli nawiaże kontakt mailowy ze szkołami to nie ma problemu, bo moge ich dopytac, ale jesli po prostu pojade na zywioł to nie bardzo wiem jakie dokumenty powinnam ze soba wziac jesli bede chciała pojechac na wize turystyczną. Planuje podróz po Chinach i kiedy skończa sie pieniadze to planuje gdzies sie zatrzymac i popracowac. stad moje pytania..
    Będę wdzieczna za informacje,
    Pozdrawiam,
    KINGA

  81. @ Krewetka,

    Nie znam szczegolowych propozycji firm posredniczacych w znalezieniu pracy w Chinach, ale po zaznajomieniu sie z ofertami tych napotkanych – raczej nie polecam. Zalatwienie formalnosci jest na tyle nieskomplikowane, ze mozna sobie samemu z latwoscia poradzic. Problemem w twoim przypadku bedzie to, ze praca w wakacje praktycznie wyklucza mozliwosc uzyskania wizy do pracy (Z), pozostaje opcja wizy biznes (F) lub turystycznej (L) co oznacza, ze pracujesz nielegalnie i musisz do tego podejsc ostroznie. Z tego powodu jesli zdecydujesz sie podjac prace, wskazane jest dokladne zbadanie pracodawcy: jakie opinie o nim kraza w internecie, rekomendacje od innych / bylych nauczycieli (najlepiej uzyskane bezposrednio od nauczycieli przez mejla). Pamietaj, ze jesli pracujesz na wizie innej niz “Z” a pracodawca odmowi np. zaplaty, nie mozesz nic z tym zrobic. Zgloszenie faktu to deportacja dla ciebie, ewentulana kara dla pracodawcy.

    Twoj wiek i kwalifikacje daja mozliwosc uczenia jedynie dzieci czyli pracy w przedszkolu / szkole podstawowej lub prywatnej. Musisz tez sie liczyc z nizszym zarobkiem. Nie licz na oszczednosci lecz na przygode. Jesli znajdziesz oferte ze sprawdzonej szkoly, ktora daje zwrot kosztow przelotu + zakwaterowanie + pensje (choc beda to raczej kieszonkowe w tym przypadku) oraz jest jasna co do spraw wizowych – mozesz sprobowac.

  82. Cześć,
    jakiś czas temu zainteresowałam się pracą w Chinach i wtedy znalazłam
    też Twojego bloga. Planowałam skorzystać z usług pewnej polskiej
    firmy, ale nie odpowiadają mi na maile, więc pozostały mi działania na
    własną rękę. Problem polega na tym, że większość tutoriali o pracy w
    Państwie Środka podaje jako minimalny wiek ok 22 – 24 lata. Ja mam 19
    lat. Według strony tamtej firmy nie miało być to problemem, ale teraz
    jak przeglądam oferty pracy to zastanawiam się czy mój wiek nie może
    wszystkiego przekreślić. Nie mam żadnego doświadczenia pedagogicznego,
    z kwalifikacji CAE na C, do tego wkrótce dojdzie IELTS, zdany na >7.
    Nie nastawiam się oczywiście na wysokie zarobki ani pracę na
    uniwersytecie, ale czy np byłabym w stanie dostać pracę w chińskim
    przedszkolu? Praca na wakacje, czerwiec – sierpień. Jest w ogóle sens
    porywać się na szukanie pracy w Chinach w moim przypadku czy lepiej
    dać sobie spokój?

  83. Hej! Wysyłałam swoją aplikację w Shenzhen do międzynarodowego przedszkola, ale niestety nie odezwali się :( (mieszkam tu od roku).

    Jeśli ktoś z odwiedzających tę stronkę mieszka w Shenzhen – odezwijcie się! Czasem miło jest wyskoczyć z Polakiem na kawę lub piwo pośród tych skośnych mordek! :)
    Pozdrawiam! =)

  84. Nie raz słyszałem o “szlabanie” dla nauczycieli mieszkających w kampusie, ale dotyczył on jedynie powrotu na kampus przed np. godziną 11. Jak wiesz w Chinach lubi się mieć wszystko pod pełną kontrolą. Co nie zmienia faktu, że jeśli nie zgodziłaś się taki stan rzeczy na piśmie w kontrakcie, nie mają prawa tego robić. Po części chodzi o bezpieczeństwo, ale nie Twoje, tylko szkoły. Ponieważ sponsorują Twoją wizę, w razie jakichkolwiek problemów jakie potencjalnie możesz spowodować, szkole przypnie się łatkę. Przygotuj linię obrony (jesteś pełnoletnia, to niezgodne z prawem, twoi znajomi nauczyciele z innych szkół mogą swobodnie podróżować, bezpieczniej jest w Chinach niż Polsce, nie mogą ograniczać wolności, nie ma tego w kontrakcie, itd.) i przy posiedzeniu nie odpuszczaj dopóki się nie zgodzą. Bądz uprzejma ale bardzo stanowcza dając im do zrozumienia, że i tak zrobisz co chcesz a na pewno się ugną. Powodzenia!

  85. Emilia R. 27.09.2010 6:55 PM

    Bardzo spodobały mi się Twoje porady. Sama jestem teraz w Chinach i uczę angielskiego. Przyjechałam na praktykę z organizacji AIESEC. Jestem wciąż studentką, więc zarobki mam o wiele mniejsze, od tych które napisałeś. Mieszkam w miasteczku Jiujiang i czuję się trochę jak w klatce. Bardzo dobrze się mną opiekują, zapewniają mi mieszkanie o wysokim standardzie jak na Chiny oraz wyżywienie. Jednak mam problem ze swobodą poruszania się, chcą mieć wszystko pod kontrolą. Nie chcą mnie puścić na EXPO do Szanghaju w trakcie najbliższych dni wolnych. Wszystko to ponoć w trosce o moje bezpieczeństwo, ale to dla mnie żadne usprawiedliwienie :/
    Czy spotkałeś się z podobnymi przypadkami i jak na nie zareagowano?
    pozdrawiam,
    Emilia

Dodaj komentarz