Yo! Graffiti w Chinach

5 września 2010 | Kategorie: chiny, fotografia, ruchome obrazki, szanghaj

Myli się ten, kto uważa, że malunki na chińskich ścianach sprowadzają się do anonsów typu: wyrabianie dowodów czy usuwanie ciąży… Choć szczególnie dalekie to od prawdy nie jest, bo w chwili obecnej graffiti w Chinach jest na etapie średnio zaawansowanego raczkowania. Moda na tą sztukę uliczną przyszła względnie niedawno i na dzień dzisiejszy dominuje Kanton i Xian, ale na liście jest też Wuhan, Pekin, Qingdao, Kunming, i oczywiście Szanghaj. Co różni graffiti w Chinach od tego na zachodzie to przede wszystkim brak ideologii, nie znajdziemy tu podtekstów politycznych, czy rewolucyjnych z oczywistego powodu – tak niewiele osób je uprawia, że te wychylające się zostałyby natychmiast namierzone i hmm hmm.

Czym zatem graffiti jest? Najczęściej utożsamia się je z nowoczesną formą sztuki i kulturą hip-hopową. Jest to coś więcej niż moda, lecz mniej niż styl życia. Kolejny import z zachodu. Trochę niebezpieczny bo mimo, że można znaleźć legalne miejscówki, bycie złapanym w niedozwolonym miejscu może skończyć się krótkim pobytem za kratkami. Nieco inaczej sytuacja przedstawia się w Szanghaju – policja traktuje tu graficiarzy bardziej ulgowo, szczególnie tych białych, na czele których stoją Francuzi. Warto zauważyć, że graffiti zyskuje w ostatnich latach coraz więcej rozgłosu w mediach, dzięki czemu przybiera też formę komercyjno-użytkową.

By nie być gołosłownym, zamieszczam więcej niż kilka zdjęć z ubiegłego weekendu. W Szanghaju odbył się finał Wall Lords 2010, podczas którego konkurowało ze sobą 8 najlepszych graffiti crews z Azji. Laur zwycięstwa odebrała Korea. Cool?


graffiti w szanghaju

chinese graffiti

chiny graffiti


A tu za kulisami:
















A na koniec, jeśli komuś mało, ciekawy dokument na temat graffiti w Szanghaju:


Powiązane wpisy:

  1. Rok Smoga
  2. ROAN w Chinach
  3. Szanghajskie rowery
  4. Niekoniecznie Ganges
  5. hello world

Komentarze

  1. Wow! Niektóre z tych grafów są naprawdę niesamowite. Gratuluję tak imponującej ilości fotek oraz wypadu do Chin:). Sam chciałbym zaliczyć talki wyjazd:).

Dodaj komentarz